Myślałam ostatnio bardzo intensywnie o tym, czego mógłby dotyczyć kolejny mój felieton. Jaki temat poruszyć, aby świadomość nasza stała się dzięki temu pełniejsza? Pomyślałam o sprawiedliwości, że to ważna materia, że powinna być, a że ja jestem sprawiedliwa niemalże jak sama Temida, to postanowiłam napisać o mężczyźnie, o jego… penisie. Tak, tak, o penisie, bo seksualność kobiety już była, wagina też, więc penis musi być ujęty i zasłużone miejsce w felietonach o zabarwieniu erotycznym otrzymać.

Czytaj więcej

     Zmywarka – sprzęt niezwykle użyteczny, ekologiczny, ułatwiający życie. Jak to z nią jest? Ja osobiście swoją kocham namiętnie i bezgranicznie. Oglądając nowe mieszkania, od razu sprawdzam, czy jest lub czy istnieje możliwość wciśnięcia jej w meble kuchenne. Nie ma? Mieszkanie jest na starcie spalone i nawet ukochane vives mugat na ścianach mnie nie zatrzymują.

Czytaj więcej

     Ciężki jest los współczesnego mężczyzny. Kręte labirynty musi pokonać chłopiec dorastający w dzisiejszych czasach, zdominowanych feminizmem i walką z rodem męskim.

     Ongiś – dziś to już historia – role kobiety i mężczyzny były jasno określone. Mężczyzna mógł oceniać się realnie przez pryzmat tego, jak radził sobie w przypadającej mu roli, czy i w jakim stopniu spełnia oczekiwania kobiet, które to oczekiwania również były stosunkowo łatwe do usystematyzowania.

Czytaj więcej

   Niebanalnie odpowiada na banalne pytania. O międzyludzkim porozumieniu, tudzież jego braku, o kobiecym podporządkowaniu Naturze, o misterium życia mówi Adam Stachowicz – tata 11-letniej Natalki, artysta, którego dzieła zapierają dech w piersiach.

Jakie myśli pojawiają się w głowie mężczyzny, gdy dowiaduje się, że zostanie ojcem?

   Informacja o poczęciu dziecka była ewidentnie piorunującym przeżyciem. Mówię o tych wszystkich szczegółach, ponieważ mam wrażenie, iż to było jak olśnienie, tzn. bardzo silny emocjonalny wstrząs.

Czytaj więcej

   Czyli tacy sami, a lata świetlne między nami.

   Im bardziej się spinam, tym mniej pojmuję. Gdy już wydaje mi się, że doszłam… do sedna sprawy, moja teza pada i błaga o litość. Podnoszę, oglądam ze wszystkich stron i ciskam do kosza poniżoną i bezużyteczną. I znów z mozołem buduję kolejną, podziwiam, jak nabiera kształtu, odczuwam ekscytację towarzyszącą kreacji. Tylko patrzeć, jak pozostanie po niej kupa gruzu.

Czytaj więcej

  • Forum
  • Bright Starts
  • Stacyjkowo
  • Twórcze zabawy