Dwa dni wcześniej, na kontrolnej wizycie u swojego ginekologa usłyszała ‘nie urodzi pani w ciągu najbliższego tygodnia’, zatem mimo iż był to już 38 tc spokojnie wróciła do domu. Lekarz przecież się nie myli… Do tego podał co najmniej 5 rozsądnych powodów, dla których nie urodzi. Nie zastanawiała się, jak to będzie, nie myślała, że nie rozpozna objawów… Przecież od zawsze słyszała i czytała teksty ‘nie da się przegapić porodu, gdy się zacznie – na pewno nie pomylisz go z niczym innym’. Skoro więc nie da się… to i ona nie przegapi.

Czytaj więcej

   III trymestr. Jestem ogromna! Wszędzie mnie dużo, zdecydowanie za dużo. W ciuchy się nie mieszczę, zapięcie zamka w butach to wyczyn awykonalny. Coraz bliżej końca.

   Zważywszy na fakt, iż dziś kończę 21 lat, zażyczyłam sobie od nie męża wagę z wszelkimi możliwymi pomiarami: wody, tłuszczu, kg itp. Waga ślicznie wygląda, a ja zaraz jej użyję, by dowiedzieć się, ileż to mi się przybrało od początku ciąży. Do 6 miesiąca byłam ważona co wizytę, ale zmiana lekarza i ważenia już nie mam. Przez 6 miesięcy +6 kg to bardzo bardzo dobry wynik, teraz pewnie mam z 10, może 12 kg na plusie. Jest! K. uruchomił wagę i… chwila radości zamienia się w chwilę rozpaczy. Na magicznym liczniku wynik 89 kg. To jedyne!!! 29 kg na plusie. Ale jak to?! Mam głęboko gdzieś takie urodziny. Jestem grubasem w ciąży!!! Wyję K. w rękaw i zanoszę się spazmami. Chłop przerażony, że z rozpaczy rodzić zacznę, proponuje mi kolację w mieście, dobijając kolejny gwóźdź do i tak ciężkiej trumny. „Ty chcesz, żebym ja była jeszcze grubsza?!” Płaczę, smarkam i wyję na przemian. Jak ja mam się w mieście pokazać?! Te kilogramy zdecydowanie mnie dobiły. Mieszkam w zapyziałej wiosce, jestem tu sama, nie licząc chłopa, jestem gruba, będę rodzić ssaka, nie umiem anatomii, mam dość ciąży i tych wszystkich problemów. Chcę już rodzić!!!

Czytaj więcej

Czekając na nieuniknione.

Jak wieść gminna niesie, trudno jest dogodzić kobiecie. A czy kobieta potrafi dogodzić sobie sama? Często nawet nie próbuje, a potem narzeka, że było nie tak, jak sobie wyobrażała, że niekomfortowo, że to czy tamto by chciała inaczej, a w ogóle to mogłoby być szybciej, za to mniej boleśnie.
Dlatego też postanowiłam przedstawić Ci nieco rad, jak przygotować się do porodu. Bo warto sobie dogadzać, by nie zdawać się wyłącznie na innych w tak wyjątkowej chwili, jaką są narodziny dziecka. Wbrew pozorom, wiele zależy od nas samych

Zacznijmy – jak należy – od początku.

Czytaj więcej

  • Forum
  • Bright Starts
  • Stacyjkowo
  • Twórcze zabawy